niedziela, 22 lutego 2015

XVIII-wieczna Europa oczami Zofii Potockiej

Stanisław August Poniatowski, książę Potiomkin, Nowosilcow, a do tego fragment historii życia Szczęsnego Potockiego, jednego z targowiczan – książka Stachniak jest interesującym obrazem polskich wyższych sfer końca XVIII wieku. Ogród Afrodyty jest przede wszystkim biografią Zofii Potockiej, z pochodzenia Greczynki, która stała się salonową gwiazdą, uwielbianą i pożądaną przez mężczyzn. Tłem powieściowych wydarzeń jest historia – obsadzenie na tronie Stanisława Augusta Poniatowskiego, insurekcja Kościuszkowska, Targowica, zmiana przynależności terytorialnej Kamieńca i innych ziem polskich oraz ukraińskich.
Zofia, piękna kobieta, która rzucała na kolana królów, nie należała do wiernych kobiet. W wieku 17 lat została utrzymanką polskiego ambasadora w Turcji. Później była dwukrotnie zamężna, pierwszy raz z Józefem de Wittem, później – Szczęsnym Potockim. Jeszcze zanim Potocki otrzymał rozwód od swojej drugiej żony, Józefiny, razem podróżowali po Europie, a Zofia zdążyła mu urodzić troje dzieci. Później, po ich śmierci na szkarlatynę – jeszcze sześcioro, z których ostatni syn, Bolesław, podobno był synem jej pasierba, Jerzego. Według plotek miała romans, oprócz mężczyzn wymienionych w pierwszym zdaniu, także z późniejszym królem Francji Ludwikiem XVIII.
Książka Stachniak jest dobrze napisaną biografią, w której wydarzenia polskie oraz międzynarodowe stanowią tło naprawdę interesującej historii życia Zofii Potockiej. Na podobnej zasadzie, jak ma to miejsce w Przeminęło z wiatrem – fabułę stanowi przede wszystkim opowieść o kobietach, a historia nadaje powieściowej tkance dodatkowego „smaczku”. Napisany lekkim językiem Ogród Afrodyty jest całkiem przyjemną lekturą, która wciąga narracją. Prowadzona dwutorowo jest z jednej strony szczegółową relacją z choroby, naturalistyczną obserwacją umierania, z drugiej – opowieścią o życiu od najmłodszych lat Zofii. Czytelnik od samego początku wie, że główna bohaterka umrze – mało tego – wie, w jaki sposób, jak nowotwór zniszczył jej ciało, wie, co zażywała i jakie metody lecznicze były stosowane podczas prób przedłużenia jej życia. Mimo to z uwagą śledzi, w jaki sposób dotarła do punktu, w którym się znajduje ona – Zofia Potocka z sześciorgiem dzieci, wspominająca swój piękny ogród – Zofiówkę, zaprojektowaną z myślą o Arkadii Radziwiłłów.
Zofia Potocka
Źródło: East News/FIine Art Images

Ciekawe wydało mi się przeniesienie wartościowania postaci, jakiego dokonała Stachnik. Zofia, przez historię uznana za intrygantkę, a nawet szpiega, to postać ambiwalentna dla czytelnika, ale nie jest jednoznacznie oceniona negatywnie. Czytelnik ma wątpliwości co do jej zachowania, ale gdzieś pozostaje nuta podziwu dla jej siły i samozaparcia. Inny przykład – Szczęsny Potocki, zdrajca ojczyzny, w powieści ukazany jako człowiek, który się pogubił, który chciał dobrze, ale mu nie wyszło, w wyniku czego został oskarżony o zdradę rozgrabianej przez sąsiadów ojczyzny. Nieco inna niż w podręcznikach do historii jest ocena Napoleona. Cień jego polityki ciąży bohaterom, wielokrotnie wspominającym śmierć wielu Polaków na Dominikanie. Zamiast mówić o Księstwie Warszawskim, bohaterowie wprost komentują, że Napoleona nie obchodziła niepodległość żadnego kraju, a najbardziej zagrabionej przez sąsiadów Polski.
Duży plus dla konstrukcji powieści – naprzemienność narracji „aktualnej”, czyli umiejscowionej w 1822 roku oraz tej retrospektywnej, jest bardzo atrakcyjny dla czytelnika i tworzy bliską relację między odbiorcą a Zofią Glavani (de Witt, Potocką).

Ewa Stachniak, Ogród Afrodyty, tłum. autoryzowane Bożenna Stokłosa, Znak, Kraków 2013.
Opinio-analiza książki bierze udział w wyzwaniu Grunt to okładka - luty: tyłem

2 komentarze:

  1. Spodobały mi się książki autorki o Katarzynie II, więc z wielką radością sięgnę po "Ogród Afrodyty", tym bardziej że mam go w swoich zbiorach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwlekaj, jest naprawdę niezła. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać jakoś niedługo te dwie książki o Katarzynie.

      Usuń