niedziela, 7 kwietnia 2013

"Nieznośna lekkość bytu" Milana Kundery

Moje podstawowe pytanie brzmi: dlaczego akurat ta książka Milana Kundery jest aż tak poszukiwana? Wydana ostatni raz w 2009 roku, więc nie tak dawno, osiąga na portalach aukcyjnych szalone kwoty. Owszem, dobrze się czyta, powieść zaskakuje i pokazuje ciekawe rozwiązanie literackie załamujące chronologię wydarzeń. Na koniec bardzo mnie wzruszyła, czego się nie spodziewałam. Jednak dla mnie porównywalna jest do Żartu czy książki Życie jest gdzie indziej. Nie widzę w niej nic, co w szczególny sposób wywyższałoby tę powieść nad tamtymi dwoma.
Skoncentruję się na wyjaśnieniu tytułu.
Zacząć tu trzeba od podejścia autora do postaci, które opisuje. Autor ujawnia się tak, jak zrobił to A. Gide w Fałszerzach. Nagle wcina się w ciąg wydarzeń, by stwierdzić, że jego własne cechy, oczekiwania i niepokoje przebijają się przez sytuacje, w których umieszcza swoich bohaterów. Tym samym problemy powieściowych postaci są jego problemami. W tym także poczucie uciążliwej ulotności ludzkiego życia. Autor/narrator nie mówi jednak tego wprost. Podaje jako argumenty do tej tezy wiele myśli i wydarzeń.
Na przykład kobietę, spodziewającą się brzemienia, które wedle zdrowego rozsądku miało na nią spaść, która jest zdziwiona, gdy nie odczuwa bólu ani odpowiedzialności. Męczy ją zatem lekkość. Kolejny argument, świadczący o poszukiwaniu zrównoważenia: skoro jedni giną przygnieceni ciężarem samochodu, to inni chcą, żeby ich prochy rozsypano na wiatr. Bohaterowie rozumieją lekkość jako brak przywiązania do miejsc i rzeczy, także brak powołania do wykonywania jakiejś roli społecznej. Postacie u Kundery wciąż się przemieszczają: z Czechosłowacji do Szwajcarii, z Europy do Azji, z miasta na wieś. Pragną tego przemieszczania, pragną uwolnienia od reżimów, ale nie radzą sobie ze związaną z tym lekkością. Układy, także te osobiste, np. stosunki seksualne, są pozbawione ograniczeń, bo tego właśnie chcą opisani w powieści ludzie. Jednak nie są pewni, czy tak jest dobrze, czy ciężar (odpowiedzialności, nieelastyczności, rodziny itd.) nie byłby bardziej pozytywny. Jednak, ponieważ żyją tylko raz, a możliwości podjęcia decyzji nie nastąpią powtórnie, nie są w stanie tego sprawdzić. I czy w ogóle można ustalić, która z nich: lekkość czy ciężkość jest pozytywna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz